Z perspektywy Elle
Obserwowałam, jak Harper Blair schodzi z trudem z pokładu małego samolotu, a na jej twarzy malował się kurz i wyczerpanie.
"Harper!" – zawołałam, biegnąc w jej stronę. "Co się stało? Czy tam u was wszystko w porządku?"
Harper wytarła pot z czoła i przyjęła szklankę wody od jednego ze służących, wypijając ją jednym haustem, zanim spojrzała mi w oczy. Jej wyraz twarzy był ponury.






