Z perspektywy Elle
Odepchnęłam Brada od siebie i oboje zamarliśmy w nagłym dystansie między nami. Pokój wydawał się duszący od napięcia. Widziałam ból przemykający przez jego bursztynowe oczy, i to posłało ostre ukłucie w mojej klatce piersiowej, ale nie mogłam...
Brad odwrócił się ode mnie; jego potężna sylwetka zesztywniała z powodu zranionej dumy Alphy. Podszedł do bocznego stolika, nalał sobie






