Z perspektywy Elle
Sophia zrzuciła z siebie płaszcz.
"W końcu możemy tu robić, co nam się, cholera, podoba" – oznajmiła, rzucając niedbale płaszcz na pluszową sofę. Ten swobodny gest w jakiś sposób zdołał wyglądać zarówno królewsko, jak i buntowniczo. "Dopóki masz status, nie ma usługi, której byś nie dostała. Kurczę, gdybym chciała grupę przystojnych chłopców, by usługiwali nam na każde skinienie






