Z perspektywy Elle
Sophia i ja wysiadłyśmy z jej samochodu przed restauracją, gotowe na kolację.
"Elle...?"
Niepewny głos za naszymi plecami sprawił, że zamarłam w pół kroku. Było w nim coś znajomego, coś, co poruszyło wspomnienia, co do których nie byłam pewna, czy w ogóle należą do mnie.
Odwróciłam się powoli, a moja dłoń instynktownie spoczęła na zaokrąglonym brzuchu.
"Peter..." szepnęłam, gdy






