Na słowa Angeli Kaydron zaczął szamotać się ze wszystkich sił, tylko po to, by chwilę później zostać obezwładnionym potężnym ciosem Olivera. Pozostał jednak wzburzony i zamiast tego zaczął rzucać w jej stronę wulgarne obelgi.
Mimo to Angela zdawała się nie przejmować jego wulgaryzmami. Nonszalancko sprawdziła czas, po czym zwróciła się do Olivera: – Idę na szkolenie. Poradzisz sobie tutaj?
– Oczyw






