Kiedy Scarlet odebrała telefon od Jamesa, właśnie dotarła do domu i zorientowała się, że Fanny nigdzie nie ma.
Natychmiast poczuła panikę, do tego stopnia, że nie zawracała sobie głowy zadawaniem Jamesowi dodatkowych pytań, mimo że wspomniał, iż Angela poszła już spać i porozmawiają następnego dnia.
Trzymając telefon w dłoni, Scarlet powiedziała osłupiałym tonem: "Fanny zaginęła!"
Zdezorientowany






