Ku zaskoczeniu wszystkich, po drugiej stronie słuchawki Christopher milczał.
W miarę upływu czasu cisza stawała się coraz bardziej duszna, a Fanny czuła, jakby przeżywała istne katusze. Co więcej, pod przenikliwym spojrzeniem Jane i Florence, było jej jeszcze trudniej złapać oddech.
– Chris? – zawołała ostrożnie.
– Fanny, jestem tutaj – odpowiedział Christopher. Jednak, jakby w ogóle nie usłyszał






