W końcu nie było niczym złym, że Gregory się tak do niej zwracał.
Tessa o tym nie wiedziała, więc jedynie lekko się zarumieniła.
Nie wiedziała, co powiedzieć Nicholasowi, więc celowo puściła w niepamięć ten drobny incydent i zaczęła śmiać się razem z Gregorym.
Niedługo potem Timothy wrócił. Widząc, że jest w doskonałym nastroju, zgadła, że najprawdopodobniej coś na tym zyskał.
– Chodźmy wziąć coś






