PUNKT WIDZENIA ATASHY
– Kim jesteś? – Zmrużyłam oczy, próbując skupić wzrok na mężczyźnie, który podszedł bliżej. Zmuszałam się, by zapamiętać każdy jego ruch. Potrzebowałam czegoś stałego, czegoś, w czym mogłabym zakotwiczyć myśli, czegoś, co powiedziałoby mi, czym on jest.
Wtedy za moimi oczami eksplodował ból.
Był nagły i ostry, niczym ciśnienie wbijane prosto w czaszkę. Syknęłam, gdy wizja mi






