Punkt widzenia Williama
Co tu się dzieje? – zastanawiał się William, poruszając się wraz z północnym oddziałem. Jego kroki były pewne, choć myśli nie dawały mu spokoju. Nic z tego nie pasowało do planu. Zupełnie nic.
Odcięcie palca nigdy nie było częścią układu.
Jego szczęka zacisnęła się, gdy wspomnienie to powracało raz za razem, za każdym razem rodząc więcej pytań niż odpowiedzi. Koordynował dz






