Perspektywa Atashy
– Grace…
Jej dłoń zacisnęła się na moim gardle, zanim imię zdążyło w pełni opuścić moje usta.
Nie było to desperackie chwycenie ze strony kogoś zdezorientowanego i przerażonego, nie było to też słabe szarpnięcie kobiety, która zaledwie chwilę temu była nieprzytomna.
Jej palce zacisnęły się z siłą, która nie pasowała do jej budowy; uścisk odciął mi powietrze tak szybko, że moje p






