PUNKT WIDZENIA ATASHY
To liczyło się jako wyznanie. Nawet ja to wiedziałam. Nie byłam doświadczona w emocjach, ledwo znałam dobroć, ale cokolwiek właśnie powiedziałam, wykraczało daleko poza cokolwiek niezobowiązującego.
To uświadomienie sprawiło, że żołądek zwinął mi się w supeł. Chciałam zniknąć, wczołgać się pod deski podłogi, schować się gdziekolwiek, byle nie tutaj. Ale niektóre życzenia się






