PUNKT WIDZENIA ATASHY
– Jak mogłaś zgodzić się na jej słowa? – Głos Cassiana przeciął powietrze w chacie, ostrzejszy niż kiedykolwiek. – Czy nie zrozumiałaś, że chciała cię tylko sprowokować?
Drzwi ledwo zamknęły się za nami, zanim zaciągnął mnie tutaj, a jego uścisk na moim nadgarstku był jak z żelaza. Teraz, gdy Matrona Yara odeszła, byliśmy tylko my dwoje. Powietrze wewnątrz wydawało się ciężki






