PUNKT WIDZENIA ATASHY
– Powiedziałeś mi, że jej w to nie wmieszasz.
Głos Cassiana przeciął salę z taką ostrością, że pochodnie wydały się przygasnąć, i przez chwilę myślałam, że się przesłyszałam, bo nigdy nie odzywał się do nikogo w tym tonie, chyba że był gotów zacząć łamać kości.
Zmarszczyłam brwi, odwracając się w jego stronę, próbując nadążyć za rozmową, w którą właśnie weszłam. Przygotowywał






