Punkt widzenia Williama
Minęły dwa dni, odkąd schwytano Atashę, a jednak cierpienie Celeste nie zelżało. Było coraz gorzej.
Leżała wykręcona na łóżku, ze skórą wilgotną od potu i włosami przyklejonymi do skroni. Jej oddech był tak nierówny, że każdy w pokoju wstrzymywał powietrze razem z nią. Jej ciałem ponownie wstrząsnęły konwulsje, bez żadnego ostrzeżenia, a tym razem wymiociny nie były tylko ż






