PUNKT WIDZENIA ATASHY
Minutę temu zadawałam sobie pytanie, dlaczego go przytuliłam. Teraz karcę się za to, że w ogóle to kwestionowałam. Jest moim mężem. Czy to nie naturalne, że lgnę do niego, widząc go całym i zdrowym?
– Ocaliłeś mnie przed zepsuciem kamienia. – Słowa wyślizgnęły się, zanim zdążyłam je powstrzymać. Próbowałam unikać jego wzroku, ale to było bezcelowe. Moje serce było zbyt obolał






