– Ty... Jak śmiesz mnie bić? Czy życie ci niemiłe?
Amara właśnie zamierzała jej oddać, gdy grupa lekarzy podeszła, by rozdzielić kobiety.
– Przepraszam panie. To jest szpital i zabrania się tu hałasować. Inni pacjenci muszą odpoczywać.
– Zejdźcie mi z drogi. Wiecie, kim jestem? Ośmielacie się na mnie krzyczeć? – Amara spojrzała na lekarzy z wściekłością. Najpierw ta Elena, a teraz ci lekarze – wsz






