Po przybyciu do firmy wyraz twarzy Ryana stał się obojętny. Wyglądał zupełnie inaczej niż osoba, która jeszcze przed chwilą śmiała się i żartowała w domu.
Jasper pośpiesznie podał Ryanowi dokument.
– Panie Monor, znalazłem to przy drzwiach, kiedy dziś przyszedłem. Myślałem, że to coś, co upuścił ktoś z personelu. Ale nie spodziewałem się, że po otwarciu znajdę tam informacje o porwaniu Pani.
Słysz






