Patrząc na plecy mężczyzny, Amber była w rozterce.
Ale szybko doszła do siebie. Mimo że Leonardo ją obraził, zgodził się zjeść z nią lunch. To była dobra rzecz.
Kiedy Amber wyszła z biura, zobaczyła, że Leonarda nigdzie nie ma. Zamiast tego przed biurem stał Michelle.
Michelle zobaczył, że nadchodzi, i powiedział z szacunkiem: – Panno Thomas, nasz Prezes na panią czeka. – Po czym wskazał Amber dro






