Amber pospiesznie pociągnęła Ryana za rękę. Jej głos był pełen niepokoju, jakby zaraz miała się rozpłakać: – Ryan, szybko biegnij za Eleną. Nie pozwól jej nas źle zrozumieć.
Twarz Ryana była zimna. Odwrócił się, by spojrzeć na Amber, i gwałtownie strząsnął jej rękę. – Zrobiłaś to celowo, prawda?
Może był zbyt wściekły. Jego siła była dość duża. Amber zachwiała się i cofnęła o kilka kroków.
Twarz R






