Spencer zmarszczył brwi, widząc ją w takim stanie. Podał Elenie chusteczkę, którą miał w kieszeni. – Wyszedłem tylko na spacer, kiedy zobaczyłem kogoś, kto wyglądał jak pani, nad jeziorem. Podszedłem z ciekawości, ale nie spodziewałem się, że to naprawdę pani...
Przerwał i spojrzał na twarz Eleny. – Płacze pani tutaj samotnie. Czy spotkała panią jakaś krzywda?
Ton Spencera był bardzo łagodny. Nawe






