– Dlaczego tu jesteś? – zapytał chłodno Ryan. Jego twarz była maską, pozbawioną jakichkolwiek emocji.
Co ten człowiek robił tu w takim momencie?
– Gdyby nie ja, nawet byś nie wiedział, gdzie jest teraz twoja żona – powiedział powoli Spencer, schodząc po schodach. W kącikach jego ust błąkał się nikły uśmiech, przez co wyglądał niczym zwykły chuligan.
To był pierwszy raz, kiedy Spencer widział Ryana






