Twarz Ryana stała się zimna, gdy usłyszał prowokacyjne słowa Jamesa. Zanim zdążył cokolwiek powiedzieć, Xavier wyciągnął broń i wycelował w Jamesa.
Widząc to, James wcale nie wpadł w panikę. Zamiast tego uśmiechnął się i oparł o sofę. „Co wy robicie?”
Ryan otworzył usta. Jego głos był lodowaty. „To nie jest zabawne. Słuchaj, nie żywię wielkiej wrogości do rodziny Fosterów. Nie chcę stać się waszym






