Odpowiedź Ryana była nonszalancka. Taka była zasada jego życia. Jeśli ktoś odważył się z nim zadzierać, ścigał tę osobę aż na krańce świata.
Clarence nie odpowiedział Ryanowi, zamiast tego zapytał: – Gdzie jest Jackson?
Tym razem Clarence nie był tak despotyczny jak wcześniej, raczej spokorniał.
Ryan zachichotał. – Jackson to mój człowiek. To mój wybór, z kim się spotka. Powinieneś wiedzieć, dlacz






