W chwili, gdy Jordan odebrał, z głośnika wylał się pijacki bełkot Maxa.
– Stella... T-tak mi przykro. – Jego głos załamał się. – Kiedy mnie uderzyłaś, nienawidziłem cię. Chciałem cię powiesić i zbić do krwi. Jak mogłaś mi to zrobić? Jestem twoim bratem.
Max kontynuował: – Ale potem leżałem w łóżku i myślałem o tym. Nie chodziło tylko o to, że powiedziałem, że powinniśmy ratować Annę, prawda? Nie p






