Stella powiedziała: „A może pójdziecie sprzedać własną krew? Może tak będzie szybciej. Wtedy, kiedy chciałam wziąć udział w wydarzeniu szkolnego klubu, a wy odmówiliście mi grosza, nie miałam wyboru i musiałam sprzedać krew”.
Jordan spojrzał na nią z niedowierzaniem. „Sprzedawałaś krew?”.
– Tak, sprzedawałam. Gdybym nie była zdesperowana, nigdy bym tego nie zrobiła – odpowiedziała Stella tonem tak






