Mary odruchowo spojrzała na Eleanor.
Eleanor powiedziała: „Wejdźmy do środka”.
Mary zrozumiała – Eleanor po prostu nie chciała się wtrącać.
To nie tak, że Eleanor było wszystko jedno, ale czuła, że ci ludzie posunęli się za daleko, traktując Stellę, jakby w ogóle nie była człowiekiem. Pomyślała: „Teraz, gdy ich problemy wychodzą na jaw, niech dręczą się nawzajem i poczują na własnej skórze to, co






