Stella zamarła. Nie drgnął jej żaden mięsień. Jej oczy były ogromne. Jordan poczuł się, jakby właśnie trafił go piorun. Nie mógł oderwać od niej wzroku.
Jej usta nie wyglądały już na spierzchnięte ani popękane. Teraz były miękkie i lśniące, przypominały cukierek – taki, który sprawia, że facet ma ochotę go posmakować.
W chwili, gdy Jordan pochylił się nieco bardziej, Stella gwałtownie się cofnęła.






