– Nic się nie dzieje, Babciu. Musi ci się wydawać – odpowiedziała szybko Stella.
– Nie, nie wydaje mi się. Nie kłóciliście się. Miałam raczej wrażenie, że coś między wami iskrzy. Czy wydarzyło się coś bardziej osobistego? – Eleanor posłała jej znaczące spojrzenie.
Stella była zaskoczona przenikliwością Babci. Ale z drugiej strony, biorąc pod uwagę jej wiek i doświadczenie, miało to sens.
– Cóż...






