Stella zerknęła na niego i uśmiechnęła się lekko.
– Wydaje mi się, że powiedziałam ci już wszystko, co miałam do powiedzenia. Co tu robisz? Próbujesz odegrać się za Annę? Wierzysz we wszystko, co ona mówi?
Monroe nie wiedział, dlaczego się tam pojawił. Widział Stellę stojącą samotnie, wyglądającą, jakby ważyła ledwie czterdzieści kilogramów. Od tyłu przypominała zaledwie cienką linię.
Miała około






