– „Ale to tylko dzięki korzyściom, jakie daje rodzina Whitethorn” – stwierdziła Quinn bez ogródek.
– „Ty…” – opanowanie Marley natychmiast się rozwiało. Nigdy nie spodziewała się, że Quinn odważy się mówić tak otwarcie przy Juliusie.
– „Pamiętaj jednak, że korzyści, które dają inni, mogą też w każdej chwili odebrać. Jeśli coś nie jest twoje, lepiej nie traktuj tego jako własną zasługę” – powiedzia






