W hotelowym apartamencie prezydenckim Andre patrzył na syna stojącego przed nim.
"Słyszałem, że zawstydziłeś dziś Yorka w parku rozrywki?"
Bowen spuścił wzrok. "Wspomniał o mojej matce w obecności ludzi z rezydencji Whitfieldów. To on mnie upokorzył. I gdyby nie próbował uderzyć Dawn, nic z tego by się nie stało".
"Nie powinien był wspominać o twojej matce przed Whitfieldami. Ale czyja to wina, że






