"Niezupełnie. Nadal mogła coś zrobić. Mogła udzielić małemu księciu pewnej pomocy, na tyle dużej, by od tej pory król nie odważył się traktować go zbyt surowo".
"Jak?" – dopytywała.
"Naprawdę zależy ci na tym małym księciu?" – zapytał w zamian Weston.
Laura wypuściła powietrze. "Może dlatego, że sama kiedyś stała w deszczu, chce, żeby na kogoś innego padało trochę mniej. Jeśli mam w sobie siłę, by






