– Sidonie, co się dzieje? Dlaczego właściwie chcesz, żeby Quinn przeprosiła? – zapytała Marley, zbita z tropu.
– Kilka dni temu Trent i ja uczestniczyliśmy w wydarzeniu w sierocińcu – zaczęła Sidonie. – Wtedy zaczęłam podejrzewać, że Quinn jest tą osobą, która przekazuje informacje reporterom, żeby mnie oczernić. Poprosiłam, żeby sprawdzić jej telefon, ale odmówiła. A potem potraktowała zarówno Tr






