– Dziękuję! – odpowiedziała z uśmiechem Laura.
– Jak się czujesz? Poranne mdłości trochę ustąpiły? – zapytała.
– Przez ostatni tydzień bardzo odpuściły. Myślę, że mam już ten etap za sobą – odparła Laura.
– Jesteś matką chrzestną mojego dziecka, co oznacza, że ja też będę matką chrzestną twojego – powiedziała z rozbawieniem Quinn.
– Oczywiście. A Julius nadal musi zostać ojcem chrzestnym. Mając ta






