Jeden krok spóźnienia sprawił, że każdy kolejny również był spóźniony.
Ale ani razu nie żałował tego, że się w niej zakochał.
— Quinnie, jeśli istnieje inne życie... to mam tylko nadzieję, że w następnym się nie spóźnię... — Szept rozwiał się w nocnej ciszy.
Miał tylko nadzieję, że w przyszłym wcieleniu wszystko w końcu zatoczy pełne koło.
Brzuch Laury rósł z każdym dniem, a termin porodu zbliżał






