Trent milczał; w tej chwili doskonale wiedział, że ona kłamie.
Podczas transmisji na żywo reakcja Sidonie nie miała na celu nikogo zadowolić. Brzmiało to tak, jakby się przejęzyczyła, pozwoliła, by prawda się wydostała, a gdy jej psychologiczna obrona legła w gruzach, reszta potoczyła się sama.
Widząc wahanie Trenta, twarz Sidonie jeszcze bardziej zbladła. "Nie wierzysz mi?"
"Sidonie, nawet jeśli






