– Nie dzwoniłeś tylko po to, żeby pochwalić się swoim wyjściem, prawda? A może jedyne, co potrafisz, to mnie drażnić? – ton Quinn pociemniał.
Mówiąc to, otworzyła gwałtownie laptopa, palce poruszały się z wyćwiczoną szybkością. Na ekranie rozkwitł program śledzący, neonowe ścieżki gotowe do namierzenia źródła połączenia.
Kątem oka Laura zauważyła nagłe spięcie ramion Quinn. Chłód spłynął po jej wł






