I jakimś cudem... robił to nawet lepiej niż Gavin.
Oczywiście Gavin był teraz tylko „udanym” tatą, ale i tak nie było usprawiedliwienia dla bycia gorszym od Juliusa.
Zwłaszcza że ćwiczenia Juliusa były absurdalnie wzorcowe. Wyglądał jak model zatrudniony przez przedszkole tylko po to, by demonstrować poprawne ruchy.
Julius i tak wyróżniał się samym wyglądem. Gdy zaczął wykonywać ćwiczenia czystymi






