– Halucynacje? – Porywacz puścił ją, a Sidonie osunęła się z głuchym łomotem twarzą w dół na brudną podłogę.
Nastąpił nagły plusk. Przez obiektyw kamery wszyscy patrzyli, jak porywacz podnosi białe plastikowe wiadro i oblewa Sidonie przezroczystym, połyskującym płynem.
Sidonie krzyknęła: – Nie… ach! Co ty robisz?
– Co robię? Daję ci posmakować ognia. Zobaczymy, czy będziesz miała halucynacje, kied






