Simone odgadła z wyrazu twarzy Magnusa, że źle ją zrozumiał; jego myśli wciąż skupiały się na konfrontacji z konwencjonalną bronią palną.
Kiedy Joseph spojrzał na nią, skinęła głową na znak zgody. Następnie sięgnęła, pociągając Bailey za siebie.
– Zostawmy go im. Na razie wspólnie zapieczętujmy tę przeklętą otchłań – zaproponowała.
Bailey, ciekawa zaawansowanej broni przeciwko Magnusowi, skinęła g






