W rezydencji Grayów Salma odebrała telefon od porywaczy i natychmiast wezwała kilku swoich synów. Leon przebywał akurat z Titusem, więc słysząc wieści, ruszył w ślad za nimi.
Gdy dotarli na miejsce, ujrzeli Jodie i Simone siedzące obok siebie na długiej ławce, z rękami związanymi na plecach. Porywacz trzymał broń wycelowaną w nie obie. Salma i pozostali długo negocjowali z porywaczem, aż ten posta






