– Co się dzieje? Co wybuchło? – krzyknęła Miranda, ogarnięta paniką, szukając schronienia za plecami Gavina.
Gavin otrzepał się ze skorupek jaj i sypiących się iskier. Choć sam wyglądał na równie wstrząśniętego, próbował uspokoić Mirandę, gładząc ją po plecach.
– Nie martw się. To tylko jajko pękło. Już wszystko w porządku.
Miranda gwałtownie zaczerpnęła powietrza. – Dlaczego jajka wybuchły?
– Pam






