Elaine, tracąc cierpliwość, wstała i podeszła do Yoela. Chwyciła go jedną ręką za kołnierz i gwałtownie poderwała z ziemi.
Z głośnym hukiem przycisnęła jego twarz do stołu konferencyjnego. Następnie trzasnęła przygotowaną przez prawnika umową tuż przed jego nosem.
– Podpisz umowę. Natychmiast. Nie marnuj mojego czasu!
Yoel zacisnął zęby i wycedził:
– Porozmawiajmy na osobności, dobrze? Podpiszę, j






