Elaine zmarszczyła brwi.
– Gdzie ci się tak spieszy? Czy jestem aż tak przerażająca? Wracaj tu!
Biały tygrys pędził jeszcze szybciej.
Nie było mowy, by tam wrócił, nawet za cenę życia!
Ostatnim razem, gdy się spotkali, zmiażdżyła mu jądra, odzierając go z męskiej dumy.
Kopnęła go w zad tak mocno, że nie potrafił się już normalnie wypróżnić.
Ciosy w głowę sprawiły też, że nie był już tak bystry jak






