– Czemu uciekłeś na mój widok? – zapytała Elaine. – Czy naprawdę jestem taka straszna?
Biały tygrys prychnął i lekko skinął głową.
Elaine uszczypnęła się w podbródek, z zakłopotaną miną mówiąc:
– Wydaje mi się, że jestem całkiem przyjazna. Nie warczałam na ciebie, więc czego się boisz?
Biały tygrys był zbity z tropu. Dosłownie zmiażdżyłaś moją męską dumę i skopałaś mi tyłek tak mocno, że nawet nie






