Elaine rzuciła drwiąco:
– Ty może i nie masz trucizny, ale ta grupa nikczemnych inwestorów, która cię wspiera, a która nie może sobie pozwolić na przegraną – owszem, ma.
– Nie gadaj bzdur! Szefowie traktują wszystkich równo. Nie dali mi żadnego specjalnego traktowania, a tym bardziej trucizny! – zaprzeczał uparcie Jabran.
*Łup!*
Elaine kopnęła go prosto w twarz.
– Uważaj na słowa! Nie waż się na m






