– Nie... Nie możesz mi tego zrobić... Elaine, błagam cię, miej litość – błagał Jabran, a w jego głosie słychać było desperację. – Oddam ci wszystko, czego zażądasz, tylko pozwól mi żyć!
Jego krzyk poniósł się echem w powietrzu, a trupioblada twarz odcinała się wyraźnie od tła gęstego lasu.
Jego ciało drżało w niekontrolowany sposób, stanowiąc wymowne świadectwo paraliżującego strachu, który go opa






