Elaine, tracąc cierpliwość, odtrąciła jego rękę. Przewróciła się na drugi bok, naciągając kołdrę na głowę, nie chcąc mieć z nim nic więcej do czynienia.
Cruz wyciągnął dłoń i odsunął kołdrę, odsłaniając jej twarz.
Elaine ani drgnęła.
Usiadł na skraju łóżka, delikatnie szturchając ją palcem w policzek.
– Śpisz już od dwunastu godzin. Pora wstawać.
Elaine gwałtownie odwróciła głowę i zacisnęła zęby






