Nikt nie odważył się poruszyć.
Cruz zachichotał i przemówił ze zrozumieniem:
– Nikt nie chce tego zrobić? Bez obaw, zorganizuję kogoś, kto wykona tę pracę za was.
Po tych słowach ochroniarz wystąpił naprzód, gotów podnieść ostrze.
Nagle Johann wrzasnął i rzucił się do przodu, błyskawicznie chwytając maczetę. Z płonącymi oczami ruszył w stronę trybun.
Pozwolenie innym na działanie nie mogło zagwara






